Z jakością spotykamy się na każdym kroku, o jakości mówimy, oceniamy ją, jak również sami ją tworzymy. O jej popularności świadczą coroczne spotkania organizowane przez SPZOZ w Makowie Mazowieckim a prowadzone pod hasłem „Jakość w Opiece Zdrowotnej – Mazowieckie Forum Dyskusyjne”

W tym roku po raz czwarty na zaproszenie pracowników makowskiego szpitala i członków Towarzystwa Promocji Jakości w Polsce odpowiedziały organizacje zainteresowane systemami zarządzania jakością. Zaproszenie na Sympozjum przyjęli również wykładowcy z Katedry Prawa WSPiZ im. L. Koźmińskiego – dziekan Jolanta Jabłońska – Bonca i profesor Leszek Kubicki. Poruszali oni tematy z pogranicza tematyki prawno – medycznej. Profesor J. Jabłońska mówiła o komunikacji medyków i pacjentów, prowokując słuchaczy do dyskusji, a profesor L. Kubicki opowiedział zebranym o nowej ustawie transplantacyjnej.

W czasie dwudniowego spotkania przeplatało się jeszcze wiele różnorodnych tematów. Dużo mówiono o kształceniu średniego i wyższego personelu medycznego. O trudnościach, jakie pokonują przygotowując się do zawodu i z jakimi spotykają się w trakcie jego wykonywania. „Ustawiczne doskonalenie zawodowe -mówił Krzysztof Dziubiński (Naczelna Iza Lekarska w Warszawie) - jest to proces mający na celu aktualizowanie, rozwijanie i rozszerzanie wiedzy, umiejętności i postępowania lekarzy w codziennej pracy zawodowej” Zaproponował aby „kształcenie ustawiczne lekarzy i lekarzy dentystów stanowiło integralną część standardów jakości w opiece zdrowotnej”. W podobnym duchu, ale w odniesieniu do pielęgniarek i położnych wypowiedziały się Grażyna Nowak (Klinika ffx) i Urszula Grochowska (SPZOZ Maków Mazowiecki).

W jaki sposób zarządzać, jakich metod i narzędzi używać, a przede wszystkim jakich efektów należy się spodziewać wyjaśniały m.in. pracownice szpitala w Pleszewie (Adela Grala –Kałużna, Jolanta Duma, Jolanta Ulatowska) oraz delegaci Mazowieckiego Centrum Zdrowia Publicznego – instytucji publicznej, podległej Wojewodzie Mazowieckiemu -organizacji zajmującej się nie tylko nadzorem nad zoz-mi ale także kształceniem podyplomowym personelu medycznego. W opinii Marka Zbrojskiego wdrożona Norma PN EN ISO 9001:2001 pozwala aby „klient czuł się wyjątkowo i miał poczucie, ze otrzymuje usługę zgodną z jego oczekiwaniami i obowiązującymi przepisami prawa a realizują to fachowi, kompetentni i mili urzędnicy”.

Funkcjonowanie systemów zarządzania jakością, a szczególnie rezultaty dzięki nim osiągane stanowią również przedmiot badań pracowników wyższych uczelni. Agnieszka Maciąg (Uniwersytet Medyczny w Łodzi) zaprezentowała najpopularniejsze narzędzia wdrażane w placówkach medycznych i ich przełożenie na zapewnianie bezpieczeństwa pacjentom, wzrost jakości leczenia, a także redukcję kosztów ponoszonych przez zakłady opieki zdrowotnej. Maciej Mądrala (WSPiZ im.L. Koźmińskiego) zaprezentował wyniki badania przeprowadzonego w szpitalach posiadających certyfikat akredytacyjny CMJ, wśród członków Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych oraz w stu najlepszych szpitalach z rankingu Rzeczpospolitej. We wnioskach końcowych podkreślił, że systemy zarządzania jakością w polskich zakładach opieki zdrowotnej są w początkowej fazie. Ale zarówno akredytacja CMJ jak i certyfikacja ISO sprzyjają usprawnieniu funkcjonowania systemów. Natomiast podstawowym problemem w zarządzaniu jakością, z jakim stykają się szpitale, są ograniczone środki finansowe i biurokratyczne struktury. Zbliżone poglądy wyraziła Elżbieta Kasprzak (Dyrektor Wydziału Zdrowia UW w Szczecinie) w materiałach przygotowanych na Sympozjum :”Bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów ma ścisły związek z wydolnością i sposobem funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Rozpatrywane to musi być jako swoisty system społeczny obejmujący określone grupy społeczne, wartości i wzory zachowań. W całej gospodarce ochrony zdrowia głównym ośrodkiem kształtowania postaw wobec pracy, motywacji, innowacji są grupy pracownicze powiązane silną więzią emocjonalną i społeczną.” O tym, czy podobne odczucia mają pracownicy z województwa zachodniopomorskiego można było się dowiedzieć z referatów Julity Wacław (NFZ Oddział w Koszalinie).

Największe emocje wzbudziły jednak referaty poświęcone występowaniu, rejestracji i analizie zdarzeń niepożądanych. Według definicji stosowanej przez TPJ – mówiła Barbara Kutryba (TPJ Kraków)- zdarzenia niepożądane to „uszczerbek na zdrowiu pacjenta wywołany w trakcie diagnostyki i/lub leczenia, niezwiązany z naturalnym przebiegiem choroby lub stanem zdrowia pacjenta, a także ryzyko jego wystąpienia. Zdarzenie takie najczęściej spowodowane jest błędem organizacyjnym, lecz także i ludzkim.” Temat kontynuował Dariusz Hajdukiewicz (SPZOZ Maków Mazowiecki)mówiąc o tym, że w Stanach Zjednoczonych i wielu krajach Europy istnieją już systemy monitorowania zdarzeń niepożądanych. Wdrożone tam programy, pozwalają „poznać skalę problemów, ograniczyć ilość i rodzaj zagrożeń, nauczyć się ich unikać, a także – kontynuował Hajdukiewicz- chronić pacjentów przed ZN i ich skutkami, a profesjonalistów przed konsekwencjami krzywdzących opinii, nagonek i pomówień” „Określenie obszarów zagrożeń, bez względu na metodę zastosowaną w tym celu, służyć ma późniejszej identyfikacji potencjalnych i rzeczywistych zagrożeń, a także konstruowaniu map ryzyka. Na tej podstawie ustaleni zostaną w końcu adresaci działań zapobiegawczych”.

Do zdarzeń niepożądanych, zalicza się m.in. zakażenia szpitalne, chociaż zdania na ten temat były podzielone. Według dr Pawła Grzesiowskiego (Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego) zakażenia szpitalne w pewnych medycznych przypadkach są po prostu nie do uniknięcia. Należą natomiast do coraz częstszych przyczyn wszczynania postępowania sądowego przeciwko personelowi medycznemu. Jego zdaniem istotną rolę pełnią zespoły ds. kontroli zakażeń. Rola zespołu polega przede wszystkim na „szybkim rozpoznaniu ogniska epidemiologicznego, wykryciu i przecięciu drogi transmisji oraz wygaszeniu ogniska. Jeśli w dochodzeniu epidemiologicznym udaje się wskazać źródło i drogi transmisji zakażenia, to jego wyniki mogą stać się jednym z głównych dowodów w procesie sądowym”. Natomiast właściwie prowadzona dokumentacja mikrobiologiczna i medyczna stanowi istotny punkt obrony.

O efektywności leczenia przy użyciu antybiotyków, słuchacze mogli się dowiedzieć z referatów Sławomira Pietuszki (SPZOZ Grajewo) i Tadeusza Gadomskiego ( MCZ Ełk). „Celem profilaktyki antybiotykowej jest zmniejszenie liczby zakażeń miejsc operacyjnych wśród pacjentów operowanych – mówił S. Pietuszko - a tym samym uniknięcie dodatkowych kosztów leczenia”. Ważną rolę na tym etapie leczenia odgrywają zespoły ds. polityki antybiotykowej. Dzięki ich wiedzy, opartej na danych epidemiologicznych, aktualnej informacji o dostępności i skuteczności leków uzyskuje się najlepsze efekty w procesie terapii. Rolą zespołu jest również kontrola zużycia antybiotyków w szpitalach. „Istnieją wiarygodne i silne dowody związku przyczynowego pomiędzy zużyciem antybiotyków a opornością bakteryjną w szpitalu” – mówił Tadeusz Gadomski prezentując dane z Mazurskiego Centrum Zdrowia w Ełku. „Obniżenie poziomu zużycia antybiotyków – kontynuował – często prowadzi do spadku oporności, jednak bez trwałego obniżania konsumpcji antybiotyków, zwykle oporność ponownie narasta.” Monitorowanie antybiotyków to również niższe koszty dla szpitala.

Wystąpienia prelegentów prowokowały do dyskusji. Ścierały się opinie teoretyków, badaczy i praktyków. Emocje opadły dopiero w czasie wieczornego, mniej już oficjalnego spotkania. Przy biesiadnym stole rozmowy toczyły się w pogodnej atmosferze, a tylko za oknami sali konferencyjnej słychać było odgłosy letniej burzy. Wspólnie tańczyły i śpiewały zespoły publicznych i prywatnych placówek medycznych.

Spotkanie z uczestnikami IV Sympozjum utwierdziło organizatorów, że jest duże zainteresowanie problematyką jakości usług medycznych i oczekiwaniami klientów rynku medycznego. Dlatego już podczas tego spotkania padło zaproszenie na przyszłoroczne spotkanie, które będzie okrągłą piątą rocznicą Mazowieckiego Forum Dyskusyjnego.

(jh)